O jaaaaaaaaaaa! Po podjechaniu do roboty jak zwykle włożyłem licznik rowerowy wyprodukowany dla hipermarketu Tesco za jedyne chyba 12,99 zł do plecaka. Po pracy wyjmuje ucieszony licznik, zakładam go a tu ZERO! 0! NULL! NIC! KÓŁKO! Całe 778,0 kilometrów poszło się paść!
Chłopocyna mykająca na swoim bajku tu i tam. Z kumplami albo z muzą w uszach. Na ten sezon obrał sobie kilka postanowień, między innymi częstsze i dłuższe zapieprzanko na rowerze. Ma nadzieje że trochę zwiedzi tras jak i zabytków w województwie świętokrzyskim.
Poza rowerem to jest studentem turystyki i rekreacji, słuchaczem jedynej słusznej muzyki hc/punk no i jeszcze próbuje się w D.I.Y.
Stay true!